• Wpisów:3
  • Średnio co: 327 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 16:28
  • Licznik odwiedzin:2 409 / 1310 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rozdział 1
Julia. Rok temu skończyła studia, i dostała się do pracy jako nauczycielka w pobliskiej szkole. Mieszka u rodziców, skąd ma 2 minuty na pieszo do pracy. Kilka miesięcy temu miała brać ślub, ale narzeczony zostawił ją dla innej kobiety. No dobra, to chyba tyle o informacji o Julii Wam wystarczy.

1 GRUDNIA 2016
Godzina 6;30. Właśnie wstałam i sprawdzam dwa ostatnie zeszyty. Biorę prysznic, ubieram się, jem śniadanie.
Idę jeszcze delikatnie się pomalować. Grudzień to absolutnie mój ulubiony miesiąc w całym roku. Ubrałam się w czarną spódniczkę przed kolano, czarne rajstopy, bordowe body z półgolfem i botki na obcasie. Na to założyłam kurtkę i wielki szal, który zasłaniał mi oczy i ledwo co widziałam. Już miałam wychodzić, ale przypomniało mi się, że nie wzięłam kilku książek. Leżały na stole w kuchni. Szukałam mojej torby, ale niestety zostawiłam ją dzień wcześniej w szkole. Postanowiłam więc wziąć te książki w ręce. Zamknęłam drzwi, włożyłam klucz do kieszeni i poszłam w kierunku szkoły. Na pierwszej lekcji miałam okienko. Gdy weszłam poczułam jakby uderzenie, odepchnięcie. Wylądowałam na podłodze razem z moimi książkami. Ściągnęłam szybko szal i wstałam. Zobaczyłam przystojnego mężczyznę w moim wieku, który podnosił mi książki. Podziękowałam i zamieniłam z nim kilka słów. Okazało się że uczy w naszej szkole religii, a do tego jest... księdzem. Tak jest księdzem. Zdziwiłam się, nawet nie wiem dlaczego. Wydaję mi się, że gdzieś już go widziałam, wiem tylko że ma na imię Jacek, i przydzielili go tutaj od razu po święceniach. Jeszcze chwilę o tym myślałam, ale potem od razu zaczęłam sprawdzać zaległe sprawdziany. Miałam dzisiaj lekcje do 15;30, ale musiałam zostać na radzie, która trwa mniej więcej do 18;30. Skończyłam ósmą, ostatnią lekcję, spakowałam się do torebki i poszłam do sali w której zaczynała się powoli rada. Weszłam jako ostatnia, i zajęłam jedyne wolne miejsce obok Jacka. Po bardzo długim zebraniu, ubrałam się, i już chciałam wyjść, gdy poczułam dotyk czyjejś ręki na moim ramieniu. Mężczyzna otworzył mi drzwi i spytał się czy idziemy razem. Zgodziłam się.
-Znam Cię, widziałem Cię gdzieś - powiedział Jacek
-Mi też się wydaję, że Cię kojarzę - odpowiedziałam
-Już wiem...!
__________________________________________
KONIEC ROZDZIAŁU 1.


 

 
28/03/2017

Z góry przepraszam że nie wstawiam własnych zdjęć, ale zepsuł mi się aparat, a mimo tego że mój telefon robi świetne zdjęcia, to po prostu widzę, że kolor jest troszkę przekłamany, więc posłużę się zdjęciami z internetu. Dobra więc zaczynajmy:

ODŻYWKI:
1.ODŻYWKA BLACK DIAMOND HARDENER Z GOLDEN ROSE.
Ta odżywka robi cuda z paznokciami! Nie posiada w swoim składzie formaldehydu, dbp i toluenu. Świetnie wzmacnia paznokcie.



2.ZWYKŁE LAKIERY:
1.GOLDEN ROSE COLOR EXPERT NUMER 107
Piękny róż. Kryje po 2 warstwach. Ma świetny połysk. Dobrze zabezpieczony topcoatem zapewnia prawie tydzień idealnego manicure.




2.GOLDEN ROSE COLOR EXPERT NUMER 02.
Piękna, czysta biel. Idealnie kryje po 2 warstwach. Tak jak jej poprzednik zapewnia długotrwałość i piękny połysk.




3.GOLDEN ROSE COLOR EXPERT NUMER 115.
Odcień szarości, przepięknie komponuje się z różem (np.numer 107). Kryje po 2 warstwach.




4.GOLDEN ROSE COLOR EXPERT NUMER 26.
Czysta czerwień, piękny odcień. Kryje po dwóch warstwach.
Wysoki połysk, długotrwała formuła.




5.GOLDEN ROSE RICH COLOUR NUMER 79.
Przepiękny kolor nude, delikatnie wpada w różowe tony Wygodny, szeroki pędzelek. 2 warstwy zapewniają pełne krycie.




3.LAKIERY PIASKOWE:
1.GOLDEN ROSE HOLIDAY NUMER 63.
Bardzo ładny róż. Kryje po dwóch warstwach. Ładny matowy efekt.




2.WIBO GRANITE SAND NUMER 5.
Beżowy kolor, kryje po 2 warstwach. Dosyć szybko zasycha.





_______________________________________________________

/Zuza
 

 
Hej kochani, witam Was po rocznej (albo i dłuższej) przerwie. Z góry przepraszam że mnie tak długo nie było. Nie chcę się tłumaczyć dlaczego mnie tu tak strasznie długo nie było, ponieważ sama nie wiem dlaczego tak sobie odpuściłam. Ale głównie piszę tu dlatego, że chce zacząć pisać od nowa. Jak widzicie usunęłam wszystkie posty, zmieniłam nazwę. Na tym blogu miałam pisać opowiadania, ale w ciągu tego długiego roku zmieniłam całkiem moje zainteresowania. Nie lubię pisać opowiadań, ponieważ myślę że nie mam super pomysłów na opowiadania. Ale za to polubiłam modę, tematy kosmetyczne i robienie zdjęć. No ale chyba nie wspomniałam, że zakochałam się w piłce nożnej. Tak to brzmi głupio, ale naprawdę nigdy nie lubiłam piłki nożnej. A teraz wszystko się zmieniło. Uwielbiam piłkę nożną. No ale dobra, jeżeli będziecie chcieli się dowiedzieć czegoś więcej to pytajcie w komentarzu pod tym postem. Dzisiaj będzie jeszcze jeden post, najprawdopodobniej ze zdjęciami, albo będą to inspiracje czy coś o moich ulubionych kosmetykach. Ten post już kończę,Zuza.